Cierpienia młodego Wertera - Streszczenie

Johann Wolfgang GoetheCierpienia młodego Wertera


Cierpienia młodego Wertera - Streszczenie: KSIĘGA PIERWSZA (korespondencja od 4 maja do 10 września 1771 roku)

Motto:

„Takiej miłości każdy młodzian czeka,
tak być kochana chce każda dziewczyna;
czemuż w najświętszym z popędów człowieka
tkwi straszliwego cierpienia przyczyna?”
Funkcje motta pełni pierwsza strofa wiersza napisana przez Goethego (wiersz znajduje się w wydaniu z 1775 roku i obejmuje dwie zwrotki). Druga strofa poprzedzała Księgę Drugą, została jednak usunięta przez poetę w późniejszych wydaniach.

4 maja 1771

Ten list jest adresowany do przyjaciela Wilhelma. Pisze w nim między innymi: „Jakże rad jestem, że wyjechałem! Najdroższy przyjacielu, czymże jest serce ludzkie!” – wspominając w ten sposób swój tajemniczy romans, kiedy kochając jedną z sióstr, rozbudził namiętność w drugiej. To uwikłanie się bohatera w niezbyt uczciwy i co najmniej dziwny romans sprawiło, że Werter postanawia wyjechać na wieś, aby na łonie natury wyleczyć swą chorą i zbolałą duszę. Tutaj też załatwia sprawy spadkowe swojej matki

10 maja 1771

Młody Werter – artysta (zajmuje się rysowaniem) jest zachwycony okolicą, do której przyjechał. Tu spędza czas w wiejskiej gospodzie na popijaniu kawy i lekturze książek. Ciągle rozmyśla, podziwia okolicę i kontempluje otaczający go krajobraz. Zdaje mu się, że zbliża się do Stwórcy, do Prawdy. Znajduje tu poszukiwany i upragniony spokój, a także możliwość kontaktów z naturą i jej pięknem, na które jest szczególnie wrażliwy. Najlepiej wyrażają to słowa: „Jestem samotny i cieszę się z mego życia w tej okolicy stworzonej dla dusz takich jak moja. Jestem tak szczęśliwy, o najdroższy, tak zatopiony w poczuciu spokojnego istnienia...”.

17 maja 1771

W nowym miejscy Werter zawiera wiele znajomości. Jest bardzo towarzyski, chętnie poznaje nowych ludzi i jest przez nich uwielbiany. Ludzie chętnie przebywają w jego towarzystwie, jednak Werter zauważa, że żadna z nowo poznanych osób nie mogłaby być jego przyjacielem; obawia się, że byłby niezrozumiany („Poczyniłem różne znajomości, towarzystwa nie znalazłem jeszcze żadnego. Nie wiem, co mam pociągającego dla tych ludzi, tylu mnie z nich lubi; przywiązują się do mnie i zawsze mi przykro, gdy nam droga wspólna wypada tylko kawałek. Jeśli mnie spytasz, jacy tu są ludzie, muszę ci odrzec, jak wszędzie!”).
Werter lubi tych ludzi, współczuje ich losowi, jednak czuje, że świat go nie rozumie, dlatego często izoluje się od świata.

22 maja 1771

Siła i szczęście płyną z wnętrza Wertera, dlatego bohater jest często zagłębiony w swoich myślach i żyje w wyobrażonym świecie: „Wracam w siebie i znajduję świat! Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile”. Werter ma wrażenie, że życie ludzkie to sen i że przeminie ono tak samo jak sen. Mówi to wprost: „Że życie ludzkie jest tylko snem, zdawało się już niejednemu. I mnie również uczucie to stale towarzyszy”. Niezrozumienie i samotność Wertera przez nowych znajomych wynika z innego postrzegania i patrzenia na świat oraz z jego ogromnej wrażliwości, niemalże takiej, jaką mają dzieci (dlatego często przebywa w ich towarzystwie). Uważa, że „najszczęśliwsi są ci, którzy podobnie dzieciom, żyją z dnia na dzień, włóczą za sobą lalkę, i ubierają ją, i z wielkim szacunkiem skradają się koło szuflady, w której mama zamknęła łakocie, a gdy wreszcie dostaną, czego pragną, zjadają to pełnymi usty i wołają: Jeszcze! – To są szczęśliwe istoty!”. Dzięki tej rozbudowanej wyobraźni dzieci są istotami mu najbliższymi. Dzieci też go bardzo polubiły, a zwłaszcza ich wspólne zabawy i opowieści Wertera

26 maja 1771

Werterowi szczególnie do gustu przypadło malownicze wzgórze w miejscowości Wahlheim, skąd rozciąga się piękny widok na całą dolinę. Tam często przesiaduje, w cieniu dwóch wielkich lip ocieniających placyk przed kościołem i czyta Homera. To miejsce będzie miało dla niego jeszcze większe znaczenie w dalszej części utworu. Werter opisuje swojemu przyjacielowi spotkanych ludzi i ich historie. Jedną z nich jest gospodyni, spełniona matka trzech chłopców, czekająca powrotu męża, który udał się do Szwajcarii odebrać spadek po jednym z krewnych.

30 maja 1771

Werter spotyka młodego parobka zakochanego w pięknej, choć starszej od niego wdowie, u której służy. Historie tych ludzi będą dokończone w drugiej części powieści, a ich losy czasami będą podobne do losów Wertera.

16 czerwca 1771

Werter informuje przyjaciela, że poznał „jedno z najmilszych stworzeń”. Chodzi oczywiście o spotkanie z Lottą (Charlottą S.). Doszło do niego w sposób następujący: odwiedzając znajomego kimisarza S., Werter trafił na bal. W drodze na zabawę wynajęta przezeń kareta miała zabrać jeszcze jedną osobę z leśniczówki. Okazała się nią Lotta (córka komisarza). Gdy Werter wszedł po nią do domu, zobaczył sześcioro dzieci (od 11 do 2 lat) i uwijającą się wokół nich piękną dziewczynę „o pięknej, średniej postawie, odzianej w prostą, białą suknię z różowymi kokardkami u ramion i piersi. – Trzymała czarny chleb i krajała swym małym wokół, każdemu po kawałku wedle proporcji jego wieku i apetytu, i podawała każdemu z uprzejmością...”. Widok ten tak bardzo wzruszył bohatera, że przez cały wieczór nie mógł już myśleć o niczym ani nikim innym. Już w czasie podróży karetą na bal rozmawiał z Lottą o książkach. W jej trakcie ujrzał w dziewczynie bratnią duszę, co go niezwykle poruszyło. Werter zachwycał się wszystkim co było z Lottą związane – sposobem, w jaki tańczyła, jej dobrocią, urodą, mądrością. W czasie balu zatańczył z nią kilkakrotnie, za każdym razem znajdując w tym źródło niewysłowionej rozkoszy. Pierwszy cios padł na Wertera w trakcie jednego z tańców, dowiedział się bowiem, ze Lotta jest „tak jakby zaręczona” z „dzielnym człowiekiem” imieniem Albert (który wyjechał na pewien czas by po śmierci ojca doprowadzić swoje sprawy do ładu i zdobyć przyzwoite stanowisko). Wiadomość ta zmieszała bohatera do tego stopnia, że pomylił kroki i pogubił się w tańcu. W pewnym momencie bohater, nie mogąc opanować nadmiaru emocji, pochylił się i pocałował dłoń Lotty „wśród najrozkoszniejszych łez”. Bal skończył się o świcie, powrotowi do domu towarzyszył wschód słońca. Gdy dojeżdżano do leśniczówki, Werter poprosił Lottę o ponowne spotkanie jeszcze tego samego dnia. Dziewczyna zgodziła się, co wprawiło młodzieńca w niesłychanie radosny nastrój. Zaczyna się najradośniejszy okres w życiu Wertera – czas spotkań z ukochaną. Ton listów, jak również częstotliwość ich pisania, zmienia się pod wpływem tej nowej znajomości.

21 czerwca 1771

Życie Wertera zmienia się diametralnie. Zaczyna codziennie bywać w domu komisarza S., nawet przeprowadza się do Wahlheim, skąd ma „jeno pół godziny do Lotty”. Sporo czasu spędza na zabawach z rodzeństwem Lotty. Ludzie w okolicy zaczynają nawet plotkować, że zbyt rozpieszcza dzieci. Werter zaskarbia sobie sympatię komisarza i jego dzieci, którymi Lotta musiała się zająć po śmierci matki. Sama Lotta również jest do niego bardzo przychylnie i życzliwie nastawiona. W jej obecności jest szczęśliwy, odkrywa w niej bowiem człowieka, który go rozumie. Młodzi wiele spacerują, prowadząc w czasie tych przechadzek pełne treści rozmowy, odwiedzają razem chorych...

1 lipca 1771

Werter z Lottą odwiedzają sędziwego proboszcza. Tam poznaje dzieje dwóch starych orzechów, pod cieniem których siedzą i rozmawiają. Wiele miłych wspomnień z przeszłości wiązało się z tymi drzewami (jeden orzech został posadzony w dniu narodzin żony proboszcza). Dalszą historię drzew poznamy w drugiej części powieści.

13 lipca 1771

Werter coraz mocniej angażuje się w związek z Lottą, aż w końcu stwierdza, że ją kocha. Jest przekonany, że ona odwzajemnia jego uczucie: „Tak, czuję i mogę dowierzać sercu memu, że ona – czyż śmiem, czyż mogę wyrazić niebo w tych słowach? – że ona mnie kocha”. W listach z tego okresu wiele jest opisów uczuć, zachwytów nad urodą Lottu, relacji z ich wspólnie spędzonych chwil. Każdy dzień Wetera jest przepełniony radością, szczęściem i spotkaniami z ukochaną Lottą.

30 lipca 1771

Spokój i szczęście, jakie znajduje w pobliżu Lotty znikają, kiedy z podróży powraca narzeczony Lotty – Albert. „Albert przybył. Odjadę. Choćby był najlepszym, najszlachetniejszym człowiekiem, któremu gotów byłbym podporządkować się pod każdym względem, nieznośnym byłoby widzieć go przed sobą w posiadaniu tylu doskonałości. – W posiadaniu! – Dość, Wilhelmie, narzeczony przybył! Dzielny, kochany chłop, którego nie można nie lubić”. Albert jest przyjaźnie usposobiony wobec Wertera i nie okazuje zazdrości, mimo to jednak sytuacja w odczuciu Wertera ulega zasadniczej zmianie. Tworzy się coś w rodzaju miłosnego trójkąta, w którym dwóch przyjaźniących się ze sobą mężczyzn kocha jedną kobietę. Jednak wynik tej rywalizacji zdaje się być z góry przesądzony: Lotta kocha Alberta. Dla Wertera zaczyna się teraz prawdziwy koszmar, konwencje towarzyskie i normy społeczno-obyczajowe nie pozwalają mu już na tak częste jak dotychczas przebywanie z ukochaną. Werter zazdrości Albertowi, cierpi niewysłowione męki, chce od nich uciec, zapomnieć. W tym celu, decyduje się na wyjazd w góry i odpoczynek od miłosnych tortur. Pobyt w górach nie zmienia jednak niczego. Po powrocie Werter nie przestaje odwiedzać Lotty. Wizyty u ukochanej stają się dla niego źródłem wielu cierpień, ale nie potrafi przestać u niej bywać. Miłość do dziewczyny powoduje już nie rozkosz, ale ból i męczarnie: „Nie widzę nic, nad wiecznie połykającego, wiecznie przeżuwającego potwora”. Bezustanne myśli o Locie stają się dla niego prawdziwą obsesją Listy powolo zaczynają wypełniać rozważania o samobójstwie.

10 września 1771

Tygodnie rozterek, sprzecznych uczuć, rosnące napięcie wewnętrzne sprawiają, że Werter decyduje się na odejście. Wieczór spędza w towarzystwie Lotty i Alberta, nic im jednak nie mówi o swoim zamiarze. Wyjeżdża bez pożegnania. Werter przyjął propozycję ministra i zajmuje wolne miejsce przy poselstwie. Będący tak naprawdę ucieczką od cierpienia wyjazd a placówkę dyplomatyczną zdaje mu się być jedynym lekarstwem w zaistniałej sytuacji.

Cierpienia młodego Wertera - księga druga

Cierpienia młodego Wertera - Wydawca do czytelnika

Copyright © 2010 streszczenia.lektur.pl Wszystkie prawa zastrzeżone
darmowe gry online